Jesteśmy firmą rodzinną, której korzenie artystyczne sięgają 160 lat.W branży meblarskiej,renowacyjnej antyków jesteśmy już ponad 30 lat. Szkoła plastyczna w Zakopanem imienia Antoniego Kenara , kierunek architektury wnętrz, szkoła plastyczna oraz ASP we Wrocławiu, szkoła fotograficzna – z tych szkół czerpaliśmy nauki, na których wyrośliśmy i które kończyliśmy. Doświadczenie zebrane na przestrzeni tych lat jest wykorzystywane przez nas przy tworzeniu jednych w swoim rodzaju mebli, których piękno zostało docenione przez wielu restauratorów,właścicieli pubów,hoteli,architektów,osób prywatnych itp. na całym świecie.
Początki naszej przygody w branży meblarskiej były dość trudne ponieważ z braku profesjonalnych maszyn wszystkie wyroby robione były prostymi narzędziami takimi jak dłuta a materiały takie jak drewno pochodziły z odzysku.Wychodziły wtedy piękne meble-rzeźby. Lipowe stoły i ławy, ręcznie obrabiane, z płaskorzeźbami, inspirowane sztuką ludową gór.
Założyciela i mentora naszej manufaktury Romana Niedbała (absolwenta szkoły plastycznej w Zakopanem imienia Antoniego Kenara ) koleje losu rzuciły do Wiednia, gdzie zarabiał na życie, sprzedając swoje rzeźby i zajmując się renowacją dzieł sztuki. Dzięki swoim pomysłom i kunsztowi uzyskał tam status artysty austriackiego. Pod koniec lat 90. los rzucił go do Belgii, gdzie zajmował się renowacją i malarstwem. Tam również uzyskał status artysty, tym razem Królestwa Belgii. Wraz z żoną, absolwentką szkoły plastycznej we Wrocławiu, z wielkim sukcesem opracowali i wprowadzili nie tylko na lokalny, ale i światowy rynek swój wyjątkowy styl malarski. Ona, wyjątkowo uzdolniona malarka, swoimi nietuzinkowymi pomysłami zachwycała wszystkich. Łączyła klasyczne i współczesne wzory z żywą kolorystyką i starym wykończeniem. Meble były malowane specjalnymi farbami dającymi efekt starej odpadającej emulsji, były dobierane specjalne kolory, nakładane złoto, srebro, wszystko było postarzane, patynowane. Była to swego rodzaju renowacja antyków.Współpracowaliśmy z wieloma galeriami w Holandii i Belgii, które dosłownie biły się o nasze usługi… Przywożono piękne meble , politurowane, często bezpośrednio po konserwacji po to, abyśmy mogli pomalować je na staro, techniką,która do tej pory nie została przez nikogo skopiowana. Zdarzały się sytuacje, że w profesjonalnych galeriach meble pomalowane przez nas były sprzedawane jako „z oryginalną starą polichromią”.
Po przeniesieniu pracowni do Polski, oprócz malowania rozpoczęliśmy produkcję własnych mebli.
Tutaj widać już inspirację erą przemysłu i wpływ syna Państwa Niedbałów , Mateusza – artysty fotografika i pasjonata rękodziełami , który oprócz pracy nad projektami wnętrz w wolnych chwilach wykonuje swoje duże multimedialne prace, wystawiane w galeriach na całym świecie.